Jak co roku w połowie lipca meldujemy się nad jeziorem Wygonin, przyjeżdżamy koło południa i w zasadzie cały dzień poświęcamy na rozbicie biwaku oraz wysondowaniu miejscówek. Przyjeżdżając na tydzień można sobie pozwolić na spokojne rozbicie stanowiska, bez spiny i pośpiechu.

 

Tym razem siadamy na stanowisku 18. Taktyka na tą zasiadkę była kompletnie odmienna niż te z zeszłych lat. Skupiliśmy się na punktowym nęceniu, a podczas całego pobytu zużyliśmy tylko 15 kg kulek oraz niewielką ilość konopi i orzecha tygrysiego. Wybraliśmy taki sposób nęcenia tylko dlatego, by móc aktywnie szukać ryby i dostosowywać się do warunków panujących nad wodą. Ciągłe zmiany pogody powodowały częste przestawianie markerów i dłubanie ryb z różnych rejonów łowiska. Nęcenie od początku tych samych miejsc mijało się z celem i nie przynosiło zamierzonych efektów .

Do nęcenia używaliśmy małych jak na ten zbiornik kulek w rozmiarze 14 mm o smaku banan-scopex od Any Water. Na włosie lądowały te same kule podpięte popkiem Mango N Butyric. Na tą kombinacje złowiliśmy prawie wszystkie ryby.

 

Podczas zasiadki udało nam się zrobić 24 brania z czego do podbieraka doprowadziliśmy 21 karpi w przedziale wagowym od 7 do 18.4 kg. Zdecydowana większość to ryby z zarybienia dochodzące do 11 kg, jednak trafiły się też sztuki powyżej 15 kg.

 

Druga połowa naszej ekipy siedząca na stanowisku obok również połowiła i zakończyła zasiadkę z 23 karpiami na macie. Tam większość ryb została złowiona na kulkę o smaku ananasa z AnyWater. Wynik całkiem zadowalający, ale na pewno do poprawienia w przyszłym roku, miejmy nadzieję że przy lepszej pogodzie.

 

Pozdrawiam
Damian

Script logo